nexy

Temat: Alfa Romeo Giulietta (2010)
Oglądałem dość szczegółowo nową astrę. Powiem wam tak: na razie to pani giulietta szans wielkich nie ma i nie chodzi tu o sprzedaż. Astra zawsze sprzeda się sto razy lepiej, bo to auto popularne, golfopodobne w sensie klienteli.
Ale, tak jak insignia posżła ostro do przodu, technicznie i stylistycznie, tak i nowa astra robi wrażenie. To naprawdę są dobre i efektowne, ciekawe auta!
Bryła niemal identyczna jak giulietta, tył auta uderzająco podobny. Przód ciekawszy, bo agresywny, ostry, to nie też smieszny mumin Marchionne.
I wnętrze.... Jesli deska w AR będzie taka jak na zdjęciach, wstyd będzie do tego auta wsiąść. Astra bowiem to kosmos. Opel odszedł od idiotycznego menu "schodkowego, poziomowego", tak jest jest to w ostatniej vectrze, gdzie ustawienie czegokolwiek wymaga postoju na parkingu. Tutaj wszystko wywalono na deskę, skutkiem czego jest masa klawiszy, ale jak się człowiek pół godziny poćwiczy, ma opanowane w ciemno. Zegary w pięknych, tak, tak, alfowskich tubusach. Ta nędza na desce giulietty (to, co widać na fotkach) to jakiś zły sen.

Mnie się astra podoba i wstyd mi to mówić. Wstyd, bo wygrywa porównanie z nowym dzieckiem AR. Pewnie sprzeda więcej, będzie zadowolony, ale zapomnijmy od lata 2010 (Giulietta wejdzie do sprzedaży) o tzw. oryginalności naszej marki.
Źródło: forum.alfaholicy.org/showthread.php?t=9113



Temat: Alfa Romeo Giulietta (2010)
Cytat:
Pingwin kolego spokojnie :) jeszcze nawet nie było premiery tego pojazdu :)
A co do wnętrza, fakt że jest ono oderwaniem od pewnych tradycji, mimo to że nadal jest ono, bardzo ciekawe....ale...
A może projektanci zrobili to celowo?? Może uznali ,że to otaczanie przez futurystyczny kokpit znudziło klienta, z tąd mała sprzedaż, i zainteresowanie pojazdami naszej marki
Ja raczej sądzę że to jest leciutki ukłon w stronę stylu retro coś ala Fiata 500. Środkową częśc konsoli uważam za bardziej udaną niż w Mito choć przyciski wokół tego środkowego pokrętła nie będa łatwe w użyciu. Co do menu i jego ustawień powiedzcie mi co można chcieć bez przerwy ustawiać w trakcie jazdy? Pewne rzeczy ustawiamy raz i tyle lub bardzo rzadko (typu zamykanie drzwi po ruszeniu, automat. światła dzienne, powitalne, beeper prędkości, data godzina, jednostki tryb i jasność wyświetlacza itp.) i to jest w menu i widoczne na wyświetlaczu między zegarami. Rzeczy takie jak spalanie, przebiegi, czas jazdy itp z komputera pokładowego dostępne są wg sekwencji z przycisku w przełączniku wycieraczek i nim tez kasowane. Pozostaje radio blue and me i ew klima i tu też nie ma żadnego problemu. Pisze to opierając się na Mito bo pewnie będzie podobnie tylko tu połączono dwa panele w jeden. Kwestia ustawienia guzików to sprawa przyzwyczajeń ale lepiej jak są mniejsze w pewnej odległości od siebie niż nawalone jak klawiatura bo wtedy dopiero ciężko podczas jazdy nacisnąć właściwy a nie kilka na raz. Rzecz która bym zmienił to sterowanie wycieraczkami - dodałbym jakiś tryb uczacy się (to nawet polonezy miały) zamiast zmieniającego się z prędkością. Na początku denerwowało mnie pokrętło uruchamiania wycieraczek ale ma to swoje zalety jak sie okazuje.
Myślę że AR kieruje swoje wnętrze do nieco dojrzalszego klienta który już w życiu zdążył się nieco nasycić festiwalem guzików i lampek i nie lubi wnętrza przypominajacego wielki telefon komórkowy. Patent z "odskakiwaniem" klapy uważam za udany-na pewno doceni to ktoś kto musiał wkładać siaty z zakupami do bagażnika i miał tylko jeden wolny palec do wciśnięcia przycisku na pilocie i podważenia klapy do góry. Mnie się to bardzo sprawdza. Wadą jest kwestia rozładowanego aku wtedy trzeba otwierać od srodka. Ktoś pisał że byłoby fajnie gdyby unosiła się sama- otóż mam taki przypadek że brama garażowa otwierana do góry po otwarciu ma prześwit ok 1,9 m i otwierając pod nią klapę idealnie trafia się szybą w środek zamka. Domyślacie się co byłoby gdybym niechcący nacisnął przycisk na pilocie. Podobnych przypadków może być więcej. Montowane w standardzie DNA z VDC też łatwo docenić w trakcie zimy.
Patrząc na wklejone powyżej zdjęcia jestem prawie pewien że Giulietta jest jednak odmienna na plus od wspomnianej konkurencji. Ale najczęściej sposób myślenia jest taki : skoro AR ma opinię niedoskonałej jakościowo to musi w zamian oferować coś zajebiście niepowtarzalnego (tylko już niewiadomo co). Gdy auto będzie jakościowo dobre (a jest taka szansa :-) ) to i spojrzenie na jej odmienność będzie bardziej pobłażliwe. Podobieństwa do Ceeda upatrywałbym raczej w Astrze bo Opel zrzyna ze wszystkich aż miło miksując różne trendy. Golf to w ogóle miniona epoka ale musi być podobny do poprzedników bo na ich "legendzie" jedzie. Chyba jest jednak jakaś prawidłowość że to co łatwo wpada w oko szybko się nudzi że aż się flaki przewracają. AR chyba jednak nadal wprowadza stylistycznie coś nowego choc pozornie trudnego.
Źródło: forum.alfaholicy.org/showthread.php?t=9113